Targi
Bar na stoisku targowym - jak go zaplanować, żeby faktycznie działał

Bar na stoisku targowym bywa traktowany jak dekoracja: postawimy, będzie ładnie, ludzie przyjdą. W praktyce różnica między barem, który generuje rozmowy, a barem, który stoi pusty, sprowadza się do kilku decyzji podjętych na etapie projektu stoiska - nie w dniu montażu.
Ustaw bar bokiem do alejki, nie frontem
Najczęstszy błąd to bar ustawiony frontem do przejścia. Wygląda zapraszająco na wizualizacji, ale w hali tworzy korek: kolejka układa się w poprzek alejki, blokuje ruch i zniechęca tych, którzy dopiero mieli podejść.
Ustawienie bokiem albo w głębi stoiska sprawia, że kolejka biegnie wzdłuż krawędzi. Odwiedzający wchodzi na stoisko po napój i przy okazji mija ekspozycję. To właśnie ta chwila jest momentem, w którym zaczyna się rozmowa handlowa.
Krótka karta wygrywa z ciekawą
Na targach liczy się przepustowość. Karta z ośmioma pozycjami wygląda dobrze na wydruku, ale w praktyce spowalnia wszystko: gość dłużej wybiera, barman dłużej robi, kolejka rośnie.
Trzy do czterech pozycji to optimum. Jedna sygnaturowa w kolorze marki, jedna klasyczna, jedna wyraźnie bezalkoholowa. Jeśli dorzucamy kawę, staje się ona czwartą pozycją i obsługuje zupełnie inny moment dnia.
Zaplanuj dzień, a nie tylko obecność
Ruch w hali targowej ma swój rytm. Rano jest pusto, koło jedenastej zaczyna się fala, po czternastej robi się szczyt, a późnym popołudniem tempo siada. Bar, który przez cały dzień działa w tym samym trybie, marnuje zasoby rano i nie wyrabia po południu.
Praktyczny układ wygląda tak: kawa od otwarcia hali, przejście na napoje zimne albo koktajle w godzinach największego ruchu, a wieczorem - jeśli regulamin pozwala - pełna karta na spotkanie z kontrahentami.
Sprawdź regulamin, zanim obiecasz alkohol
Nie każda hala pozwala na serwowanie alkoholu w godzinach targowych. Część organizatorów dopuszcza go tylko w wyznaczonych strefach albo dopiero po zamknięciu ekspozycji dla zwiedzających.
To nie jest problem, jeśli wiadomo o tym wcześniej. Bar 0% w ciągu dnia i pełna karta wieczorem to układ, który działa na większości targów branżowych i nie wymaga tłumaczenia się przed organizatorem.
Napój ma pracować dla marki
Kubek z logo, który gość niesie przez halę, to nośnik reklamowy o zasięgu większym niż samo stoisko. Kolor napoju dopasowany do identyfikacji sprawia, że materiał ze stoiska jest rozpoznawalny nawet bez podpisu.
Jeśli firma produkuje coś, co da się wykorzystać jako składnik - syrop, sok, produkt spożywczy, alkohol - warto zbudować napój wokół niego. Wtedy degustacja produktu i atrakcja to jedno i to samo.
Ustal, kto obsługuje gościa po napoju
Bar generuje ruch, ale nie sprzedaje. Jeśli zespół handlowy stoi za ladą z ekspozycją i czeka, aż ktoś podejdzie, potencjał baru się marnuje.
Najlepiej działa układ, w którym jedna osoba z zespołu stoi obok baru i naturalnie zagaduje czekających. Kilkadziesiąt sekund oczekiwania na koktajl to najłatwiejszy moment na rozpoczęcie rozmowy, jaki daje cały dzień targowy.


